TL;DR
Na starcie firmy stoisz przed wyborem: budować powoli i wyciskać zysk albo zbierać doświadczenie. Wybrałem doświadczenie.
Pokażę Ci sześć wyzwań, które sobie postawiłem, i jedną historię z banku, która wyjaśnia, po co w ogóle to całe zabezpieczanie się.
Dwa wyjścia, które miałem
Na poważnie biznesem zająłem się w 2017 roku. Byłem już sporo po trzydziestce i wiedziałem, że mam dwa wyjścia.
- Powoli budować jeden biznes i wyciskać z niego maksymalny zysk.
- Skupić się na doświadczeniu.
Wybrałem drugie. Polegało na tym, że stawiałem sobie różne wyzwania. Nie publicznie, tylko we własnej głowie.
Sześć wyzwań w cztery lata
- Uruchomię firmę i wyłączę się z niej, oddając stery nowemu prezesowi.
- Uruchomię firmę i sprzedam ją w mniej niż rok.
- Uruchomię firmę, która od pierwszego dnia działa beze mnie.
- Uruchomię firmę inwestycyjną i nauczę się zbierać kapitał.
- Uruchomię firmę globalną i wystartuję ją w modelu startupu.
- Uruchomię firmę, która buduje inne firmy w Polsce.
Żadna z tych opcji nie ma sensu finansowego. Lepiej skupić się na jednym temacie i rozwijać go przez 20 lat.
Tylko to jest nudne. Przynajmniej dla mnie.
Punkty od pierwszego do czwartego wydarzyły się w ciągu czterech lat. To więcej, niż niektórzy przedsiębiorcy robią przez 20 lat.
Czy zarobiłem na tym dużo? Nie. Ale zdobyłem wiedzę i doświadczenie, które dzisiaj procentują.
Dlaczego doświadczenie czy pieniądze to fałszywy wybór
Brak liczenia każdej złotówki ułatwia mi pracę:
- Nie mam problemu z podzieleniem się udziałami.
- Nie mam problemu z daniem dobrej premii.
- Liczę naukę i doświadczenie, a nie samą marżę.
- Wolę robić nowe rzeczy.
Ten sposób działania ma duży plus. Pozwala wchodzić na kolejne poziomy zarabiania, nawet jeśli pod to nie grasz.
Na początku obracałem pojedynczymi tysiącami przy blogu. Dziś obracam setkami tysięcy, czasem milionami.
Idąc ścieżką nauki, z czasem dojdziesz do poziomu, którego dziś nawet nie widzisz.
Jeżeli od początku skupisz się na wyciąganiu jak najwięcej, możesz zostać na poziomie bloga. Bez poznania nowych możliwości i wspaniałych ludzi.
Cztery rzeczy, które robię
- Szukam partnerów biznesowych. To zawsze ciekawe doświadczenie.
- Szukam ludzi lepszych od siebie i próbuję z nimi pracować.
- Buduję umiejętności człowieka renesansu. Marketing, sprzedaż, finanse, produkt i obsługa klienta, wszystko w praktyce.
- Nie zamykam się na całe życie w jednym biznesie. Życie jest na to za krótkie.
To trzecie daje najwięcej. Specjaliści, którzy są od Ciebie lepsi w jednej części biznesu, chcą pracować z kimś, kto rozumie całość.
Historia z bankiem
8 listopada dostałem maila, że moja karta została zablokowana. To była karta, którą płaciliśmy za większość subskrypcji.
Wchodzę na konto, a ono też zablokowane. Moja żona, dzieci i pracownicy nie mogą zrobić na kontach nic.
Dzwonię do banku. Pytam, o co chodzi. Słyszę, że nie wiedzą i najpierw muszę odblokować konto.
Proszę więc o odblokowanie. Słyszę, że nie mogą, więc albo jadę do oddziału, albo czekam 12 godzin.
Co się okazało? System banku uznał cykliczną płatność za reklamy na Facebooku za podejrzany zakup.
Facebook pobiera mi kilka tysięcy średnio co tydzień. Robi tak od kilku lat.
Zapytałem wprost, jak człowiek człowieka. Blokujecie mi konto za płatność do jednej z największych firm świata, do której w tym roku poszło ponad 100 000 PLN.
Jaką mam pewność, że pewnego dnia nie zablokujecie konta za przelew do biura rachunkowego albo za wypłatę dla pracowników?
Odpowiedź brzmiała: takiej pewności nie ma.
Miałem szczęście. Dokładnie dwa dni później kupowaliśmy nieruchomość za kilkaset tysięcy złotych. Z zablokowanym kontem byłoby po zakupie.
Byłem głupi. Zaufałem, że jeden bank zapewni mi stabilność i bezpieczeństwo. Nie zapewni.
W chwili, gdy to piszę, zmieniam bank. Nie na jeden, tylko na dwa. Z jednym bankiem zawsze jesteś na cudzej łasce.
Nie ufaj nawet kominowi
To słowa mojego wujka. Zbieraliśmy u niego siano z pola, a z komina leciał dym prosto w górę.
Dym w górę oznacza, że nie będzie padać. Zaczęło padać.
Lekcja jest prosta. Zawsze się zabezpieczaj:
- Rób kopie zapasowe.
- Podpisuj umowy.
- Miej więcej niż jeden bank.
- Miej więcej niż jedno źródło dochodu.
Nawet nie wiesz, kiedy Cię to uratuje.
Co z tym zrobić u siebie
- Napisz jedno wyzwanie, które da Ci doświadczenie, a nie od razu pieniądze.
- Wskaż osobę lepszą od siebie, z którą chcesz przy tym pracować.
- Sprawdź, gdzie masz jeden punkt awarii: bank, klient, kanał, narzędzie.
- Zdubluj ten jeden punkt w tym miesiącu.
Życzę Ci grania pod doświadczenie. Pieniądze przyjdą jako efekt uboczny.