TL;DR
Social media detox nie polega u mnie na kasowaniu kont. Polega na tym, żeby korzystać z tych platform i nie dać się im wciągnąć.
Dostajesz mój protokół w czterech krokach, listę wtyczek i jeden efekt uboczny, o którym miałem nie pisać.
Z kim tak naprawdę walczysz
Na koniec dnia Twoja silna wola walczy z milionami dolarów i najlepszymi psychologami świata.
Oni pracują dla tych platform i mają jedno zadanie. Wciągnąć Cię do aplikacji bez końca.
Nie ma cwaniaka w walce z takimi zespołami. To ciągła walka, trochę jak z podatkami.
Social media są super. Łączą ludzi i pozwalają dotrzeć z przekazem. Uzależniają też.
Pytanie brzmi, jak z nich korzystać i nie dać się im samemu.
Social media detox w czterech krokach
1. Zero aplikacji na telefonie
To jest trudne. I to jest najważniejsze.
Do tej pory żyłem w relacjach na Instagramie. Publikowałem prawie codziennie, ale gorsze było co innego.
Obserwowałem masę osób i spędzałem godziny na przeglądaniu polecanych.
Dzisiaj nie mam na telefonie żadnej aplikacji social media. Gdy wychodzę z biura, po prostu nie mogę tam nic zrobić.
2. Wtyczki wycinające feed
Używam wtyczek, które usuwają feed we wszystkich serwisach.
Gdy o kimś pomyślę albo chcę wejść do grupy, wyszukuję ją sam. Nie liczę na to, że platforma podpowie mi, co mam teraz zobaczyć.
3. Aplikacja do komentarzy
Chcę mieć kontakt ze swoimi odbiorcami, więc publikuję przez AgoraPulse. Widzę tam komentarze ze wszystkich serwisów naraz.
To daje trzy rzeczy: publikowanie z jednego miejsca, brak kontaktu z algorytmem i kontakt z ludźmi.
4. Budowanie kanałów, których nikt Ci nie zabierze
To najtrudniejszy krok. Nauczyłem się mocno wykorzystywać social media w biznesie.
Długoterminowo chcę się od tych platform uniezależnić i przerzucić energię na trzy miejsca:
- Lista mailowa, bo kontrolujesz kontakt z odbiorcami.
- YouTube, bo do wideo zawsze można wrócić.
- Blog, bo Google to ładnie pozycjonuje.
Nieoczekiwany efekt uboczny
Miałem o tym nie pisać, ale może to komuś pomoże.
Moje małżeństwo poprawiło się kilka razy.
Przestałem oglądać Instagram. Przestałem patrzeć na cudowne życia innych ludzi.
Zacząłem jeszcze bardziej doceniać, jakim jestem szczęściarzem, że mam tak cudowną żonę.
Więcej rozmawiamy. Więcej czasu spędzamy razem. Reszty się domyślasz.
To dziwne, bo była to jedyna zmiana, jaką wtedy wprowadziłem.
Czy social media są złe
Ależ skąd. Są cudowne, o ile konsumujemy mniej, niż tworzymy.
Zdarza mi się wejść na Instagram, ale z przeglądarki na komputerze. Nie widzę tam polecanych profili.
Sprawdzam, co słychać u znajomych, i uciekam. A gdy naprawdę chcę wiedzieć, co u kogoś, to dzwonię i pytam.
Narzędzia, wtyczki i książki
| Wtyczka | Co robi |
|---|---|
| News Feed Eradicator | Usuwa feed na Facebooku, LinkedIn i Twitterze. |
| Remove YouTube & Instagram Recommendations | Usuwa polecane filmy i posty. |
Aplikacje do publikowania
- AgoraPulse, planowanie postów i wszystkie komentarze w jednym miejscu.
- Buffer, prostsza alternatywa do planowania.
Książki
- Deep Work, Cal Newport. Obowiązkowa pozycja.
- Ten Arguments for Deleting Your Social Media Accounts, Jaron Lanier.
Dwie rady na start
Nie musisz robić wszystkiego naraz. Zacznij od dwóch rzeczy, które nie są radykalne:
- Odinstaluj social media z telefonu i korzystaj z nich tylko na komputerze.
- Odinstaluj z telefonu aplikację pocztową.
Włączysz telefon i zobaczysz, że nie masz na nim co robić.
A potem zobaczysz przy stole drugiego człowieka. Może dziecko, może żonę, może przyjaciela.