TL;DR
Są różne rodzaje biznesu i różne modele prowadzenia firmy. Wybór modelu jest jedną z najważniejszych decyzji, a nie uczą nas tego w szkole.
Żaden model nie jest lepszy od innego. Jeden prowadzi do wielkich pieniędzy, drugi do spokoju i wolnego kalendarza, trzeci do ogromnej ilości nauki.
5 modeli prowadzenia biznesu
1. Jeden biznes
Główne miejsce startu przedsiębiorcy. Masz jeden biznes i dajesz mu 100 procent siebie. Wypali, to super. Nie wypali, to słabo.
Pełne skupienie pozwala wyciągnąć najwięcej. Ten model prowadzi się bez inwestorów i wspólników albo z nimi, zależnie od decyzji.
Trzeba uważać na jedno. Żeby z biznesu nie zrobić sobie pracy. Dobry biznes wspiera Twój styl życia. Nie po to otwierasz firmę, żeby mieć etat u siebie.
2. Etat i biznes na boku
Ciekawy model, który wybiera wielu moich znajomych. Ma jeden duży plus: bezpieczeństwo.
Jeżeli umiesz się dobrze ułożyć, ograniczysz etat do jednego albo dwóch dni w tygodniu. Dostajesz kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy złotych i benefity. W tle budujesz biznes.
Minusy też są wyraźne.
- Nie poświęcasz biznesowi dużo czasu i nie uczysz się biznesu na etacie.
- Twoja chęć i motywacja do wygrania w biznesie spada do zera.
Ciężko wyrwać się z ciepłej posadki. To model złotej klatki, ale u części osób działa idealnie.
3. Wiele małych biznesów
Model, który chyba najlepiej wykorzystuje Pieter Levels. Nie zatrudniasz nikogo albo zatrudniasz mało osób.
Budujesz małe biznesy, które działają prawie automatycznie: strony internetowe, fora, proste aplikacje. Każdy przynosi od 1000 do 100 000 PLN miesięcznie.
Budujesz jeden. Ciekawi Cię coś innego? Budujesz drugi. Pierwszy dalej działa.
Genialny model dla osób, które lubią działać same i uczyć się nowych rzeczy. Da się go przekształcić w holding. Mając nadwyżki, przestajesz budować nowe rzeczy i zaczynasz kupować działające biznesy.
4. Biznes i inwestycje
Z czasem, gdy masz więcej czasu, zaczynasz szukać miejsc na ulokowanie kapitału.
Biznes działa głównie bez Ciebie, a Ty pilnujesz wizji albo pełnisz rolę prawdziwego prezesa, czyli lokujesz kapitał i wyznaczasz kierunek. Pojawiają się nadwyżki prywatne i firmowe.
Zaczynasz lokować te nadwyżki w kolejne biznesy, które dają Ci dochód. Nie działasz w nich operacyjnie, dajesz kapitał, wiedzę i kontakty.
Jest w tym ukryty plus. Poznajesz nowe biznesy, nowych przedsiębiorców i nowe modele, a potem przenosisz je do swojej głównej firmy.
5. Różne kombinacje
Nie ma jednej drogi. Spotkasz różne układy.
- Ludzie, którzy prowadzą dwie albo trzy firmy jednocześnie.
- Ludzie z jedną dużą firmą, kilkoma małymi projektami i inwestycjami obok.
Nie ma jednej drogi
Biznes jest narzędziem do spełniania Twoich celów. To jest fundament.
Przedsiębiorca nigdy nie powinien być obiektem porównań w stylu "on robi więcej". Każdy jest inny.
Gdy ktoś porównuje przedsiębiorców, to nie wie, o czym mówi. Nie ma zawodów przedsiębiorców. Nie ma ligi przedsiębiorców.
Wszelkie rankingi robią ludzie na etatach. Oni nie rozumieją, że bycie przedsiębiorcą to budowanie własnego stylu życia. Oni nie wiedzą. Ty już wiesz.
Jak zmienia się myślenie przedsiębiorcy
Gdy patrzę na siebie budującego nową firmę i porównuję z sobą sprzed pięciu lat, widzę ogromną zmianę w myśleniu.
Rozwój siebie zamiast rozwoju innych
Dawniej: moim głównym celem był rozwój siebie. Fajnie, że dołączali ludzie, ale chciałem być u klienta i sam z nim rozmawiać.
Teraz: zastanawiam się, co mogę zrobić, żeby osoby, z którymi pracuję, mogły się rozwinąć. Co zrobić, żeby wszyscy poza mną osiągnęli najwyższe szczyty.
Kierowanie firmą zamiast budowania firmy
Dawniej: chciałem mieć nad wszystkim kontrolę. Musiałem wiedzieć o każdym szczególe.
Teraz: interesuje mnie to coraz mniej. Chcę szybko zatrudnić osobę, która zajmie się daną częścią biznesu, a ja będę układał procesy pomagające całej firmie.
Większe zyski zamiast budowania wartości
Dawniej: celem było zarabiać co miesiąc więcej i więcej.
Teraz: wiem, że wyciągając z firmy pieniądze na początku, odbierasz jej wzrost i budowanie wartości.
Jak się okazuje, największe pieniądze właściciele zarabiają wtedy, gdy sprzedają firmę albo wchodzą z nią na giełdę.
Wtedy mogą sprzedać wszystkie albo część udziałów za kwoty kilka lub kilkadziesiąt razy większe niż to, co przez lata wypłacali sobie z firmy. Budowanie firmy jako produktu jest najbardziej opłacalną drogą.
Tego nie da się przeskoczyć
Wydaje mi się, że nie można tego przeskoczyć i trzeba do tego dorosnąć.
Nawet jeżeli wiesz, że tak trzeba, i tak przejdziesz przez etap rozwoju siebie i kierowania firmą. Myślenia nie zmienia się w jednej chwili.
Wolność zamiast standardowej ścieżki
Freedom is the new flex. Wolność to nowy status.
Podróże zamiast samochodu
Mam dobrą sytuację finansową. Mógłbym kupić sobie cudowne Volvo, Mercedesa albo nawet Ferrari. Nie robię tego.
Unikam płacenia dużych pieniędzy za rzeczy, które nie generują mi pieniędzy i nie dają dużej wartości całej mojej rodzinie.
Lepszy samochód nie mieści się w żadnej z tych kategorii. Podróż z rodziną do innego kraju daje wartość mojej rodzinie, czyli nowe doświadczenia i wspólny czas.
Jedna walizka zamiast szafy z ubraniami
Mój plan nie polega na posiadaniu jednej walizki z ubraniami, tylko na przemieszczaniu się z jedną walizką.
Pracuję nad tym, żeby moja rodzina i ja mieli ubrania oraz inne rzeczy w kilku miejscach. Podróżując między nimi, bierzemy tylko małą walizkę.
To jest dla mnie wolność.
Niezależność od miejsca zamiast kredytu
Nigdy w życiu nie miałem hipoteki. Dalej uważam, że skoro mam hipotekę, to mieszkanie nie jest moje, tylko banku.
Wolałem tego uniknąć i zwyczajnie wynajmować.
Moja zasada, chyba też zasada Jay-Z, brzmi tak. Jeżeli nie stać Cię na kupienie czegoś w dwóch sztukach, to nie stać Cię na to wcale.
Kupiłem mieszkanie, gdy stać mnie było na dwa. To nie jest najbardziej opłacalne rozwiązanie, ale daje spokój głowy i pozwala zbudować świat, w którym nie jestem przywiązany do jednego miejsca.
Spełnienie zamiast poklasku
To najtrudniejsze. Dalej lubię, gdy inni na mnie patrzą, ale nie ma już znaczenia to, co inni o mnie myślą.
Ubieram się, jak chcę, jeżdżę Kią Ceed i projektuję życie według własnych potrzeb.
To najtrudniejszy element z całej listy, bo my, ludzie, od zawsze byliśmy stworzeniami społecznymi. Chcemy podobać się innym, żeby nas akceptowali.
Trzeba pracować nad sobą, żeby któregoś dnia zrozumieć, że nikogo nie interesuje to, co robisz i kim jesteś.
Osiem obszarów w firmie
Gdy zakładasz firmę, robisz wszystko sam. To prosty schemat tego, co musi się dziać, żeby firma działała.
1. Zarządzanie wykonawcze
- Dbanie o przepływ gotówki, żeby firma była na plusie.
- Dbanie o wizję, żeby wszyscy szli w jednym kierunku.
- Dbanie o wartości, żeby firma była jednością.
2. Strategiczne finanse
- Zarządzanie ryzykiem.
- Analiza danych finansowych.
- Zwrot z zainwestowanej gotówki.
3. Strategia
- Priorytety.
- Rozwijanie nowych pomysłów.
- Rekrutacje strategiczne.
4. Sprzedaż
- Dbanie o przychód.
- Dbanie o liczbę klientów.
- Utrzymanie klienta.
5. Marketing
- Świadomość marki.
- Wykonanie strategii marketingowej.
- Utrzymanie albo zmniejszanie kosztu pozyskania klienta.
6. Procesy operacyjne
- Sprawność procesów operacyjnych.
- Czas potrzebny na wdrożenie klienta.
- Poziom zadowolenia klientów.
7. Procesy administracyjne
- Kwestie prawne i odpowiedzialność.
- Zatrudnianie i zwalnianie.
- Księgowość i zarządzanie finansami.
8. Zarządzanie produktem
- Plan rozwoju produktu.
- Poziom zadowolenia klienta.
- Szybkość dostarczania produktu na rynek.
Problemy małych firm
Ja sam
Małe firmy najczęściej zaczynają od jednej osoby. Wtedy każdy element tej układanki jest na Twoich barkach, nawet gdy nie masz w czymś doświadczenia.
Zła proporcja
Masz na przykład czterech wspólników. Dzielicie się po 25 procent udziałów. Super. Potem okazuje się, że jedna osoba robi wszystko, a trzy zajmują się jednym elementem.
Koszt zespołu marzeń
Idealnie byłoby mieć lidera na każdej roli. Najlepiej kogoś, kto ma doświadczenie, robił to wiele razy i umie budować zespół.
Problemem jest koszt. Ty i osiem takich osób. Każda kosztuje od 10 do 20 tysięcy PLN. Razem od 100 do 200 tysięcy PLN miesięcznie na start.
Znalezienie takich ludzi
Gdy zaczynasz, ciężko przekonać kogoś dobrego, żeby pracował dla Ciebie albo z Tobą. Tacy ludzie wolą szybko rosnące firmy albo takie, w których już są inni mocni gracze.
Trzeba budować ten zespół małymi krokami, co jest mega trudne.
Jest inna opcja. Nie zatrudniać nikogo i zostać jednoosobowym sterem i okrętem. Coraz więcej osób wybiera tę drogę.
Trudno w tym scenariuszu zrobić coś większego dla świata, ale łatwo zbudować sobie piękne życie.
Podsumowanie: który model wybrać
Nie szukaj najlepszego modelu. Szukaj tego, który pasuje do życia, jakie chcesz mieć za pięć lat.
- Napisz jednym zdaniem, jak ma wyglądać Twój tydzień za pięć lat.
- Sprawdź, który z pięciu modeli prowadzi do takiego tygodnia.
- Przejdź osiem obszarów firmy i zaznacz te, których dzisiaj nikt nie pilnuje.
- Wybierz jeden obszar i oddaj go komuś w tym miesiącu.
- Przestań porównywać się z innymi przedsiębiorcami.
Chcesz sprawdzić, na jakim etapie z AI jest Twoja firma? Zrób test poziomu AI. Dwie minuty.